Zdzisław Beksiński / Twórczość 

Twórczość Artysty

Zdzisław Beksiński urodził się w mieście w południowo-wschodniej Polsce – Sanoku, w 1929 roku.

Jako młody artysta zajmował się fotografią, w której szybko zyskał sobie sławę w środowisku, wygrywając szereg konkursów międzynarodowych.

Mało kto kojarzy dziś Beksińskiego z czarno-białymi zdjęciami. Jednak to właśnie one rozpoczęły jego drogę do wielkiej sztuki. Jego fotografie przedstawiały ludzkie postacie, często w niecodziennych pozach, skulone, jakby zalęknione modelki były owinięte sznurkami, ich ciała były zdeformowane, lub tak skadrowane, że było widać tylko ich fragmenty.

Następną formą wyrazu była dla młodego Beksińskiego rzeźba. Tu również dzisiejszy miłośnik tego artysty byłby zdziwiony odkrywając, że była to rzeźba czysto abstrakcyjna, robiona głownie z metalu, drutu i blachy. Powstały wówczas wspaniałe reliefy i maski, które można zobaczyć w Muzeum we Wrocławiu.

Owa rzeźba z kolei uczyniła Beksińkiego znanym i cenionym wśród establischmentuawangardowej krytyki. Lecz i tu, po pewnym czasie Beksiński jakby znudził się i przeszedł do następnej formy wyrazu, jaką był rysunek.

Jego rysunki były najpierw na pół abstrakcyjne. Potem przeszedł do czystej figuracji o pełnej erotyki, sadyzmu i masochizmu atmosferze. Beksiński w swych rysunkach "pastwił" się nad żywą osobą, deformując jej ciało i ukazując ja często w trakcie kopulacji, związaną i zniewoloną. Bardzo częstym motywem był mały, związany chłopiec wpatrzony w seks bijącej go szpicrutą półnagiej kobiety. Te rysunki w pruderyjnej Polsce Ludowej nie mogły być pokazywane inaczej niż na specjalnych pokazach dla "wtajemniczonych".

Przez wiele lat potem Beksiński nie rysował i do rysunku powrócił dopiero pod koniec życia.

Lecz prawdziwą sławę zyskał dopiero gdy zaczął, około 1964 roku, malować. Tu zdecydowanie zerwał z awangardą i w pełni oddał się malarstwu fantastycznemu, wizjonerskiemu, figuratywnemu, starannie malowanemu farbą olejną na płycie pilśniowej. Nigdy nie dawał swoim obrazom tytułów uznając, że każdy widz może sobie je interpretować w dowolny sposób. Pierwszy okres tego malarstwa, pod wpływem mistycyzmu wschodniego, któremu wówczas Beksiński hołdował, był pełen symboli, tajemniczych treści i katastrofalnej, pełnej grozy atmosfery.

Pierwszym poważnym sukcesem wystawienniczym była dla Beksińskiego wystawa jego trzydziestu kilku obrazów o tematyce czysto fantastycznej, zorganizowana w 1964 roku w Warszawie, przez krytyka Janusza Boguckiego. O ile awangardowa krytyka odwróciła się wówczas od Beksińskiego raz na zawsze, uważając go za renegata, publiczność odebrała wystawę entuzjastycznie. Sprzedał na niej wszystkie wystawione obrazy i z dnia na dzień stał się znanym w Polsce malarzem.

W 1977 roku przeprowadził się do Warszawy, ciesząc się coraz większym uznaniem publiczności i spotykając się z coraz bardziej zaciętą krytyką dawnych sprzymierzeńców.

W latach 80. stał się popularny nie tylko w kraju ale i za granicą. Związał się bowiem z miłośnikiem jego sztuki i kolekcjonerem, adwokatem i profesorem uniwersytetu, Piotrem Dmochowskim, zamieszkałym w Paryżu. Ten zoragnizował mu szereg wystaw we Francji, Belgii, Niemczech i Japonii. Od 1989 do 1996 istniała też w Paryżu autorska galeria Beksinskiego o nazwie "Galerie Dmochowski – Musée galerie de Beksinski". Przez pewien czas, na początku lat 90. istniała jego stała wystawa w prywatnym muzeum sztuki europejskich krajów wschodnich, w Osace, w Japonii. Muzeum to już nie istnieje, ale nadal gdzieś w Japonii znajduje się około 70 obrazów Beksińskiego, które tam były wystawiane. Tylko gdzie? Tego jak na razie nie wiadomo. Może ktoś kiedyś je odszuka...

W swej twórczości z lat 90. Beksiński coraz bardziej oddalał się od fantastyki, tajemniczych treści, pełnej zgrozy atmosfery, którymi były przepełnione jego obrazy z okresu "fantastycznego", który też sam określał jako "barokowy". Coraz bardziej pracował nad formą uważając, że mimo iż pozostaje nadal wierny figuracji, to powinien znów malować tak, jak to robił we wczesnej młodości, to znaczy z jedynym tylko celem do osiągnięcia: poprawnie, harmonijnie, w określonym porządku zamalować pewną wyznaczoną ramami płaszczyznę. Tak jak to określał Malewicz. Ten swój okres twórczości Beksiński nazywał "gotyckim".

Wreszcie w latach 2000-nych, stale ciekawy nowych narzędzi do wyrażania swych niezwykłych wizji, nie zaprzestając jednocześnie malować i rysować, zaczął Beksiński tworzyć na komputerze i przy pomocy fotokopiarki zaskakujące kompozycje.

 
Copyright ©2009 by ANNA.©
Kreator Stron www